Moja opowieść

 

Przenosimy się do roku 1982.

Miałem wówczas 15 lat. Przede mną była ważna decyzja o wyborze szkoły oraz zawodu. Kilka mglistych pomysłów i nic konkretnego.

Pamiętam, jak dzisiaj...

Udałem się po odbiór nowych okularów do jednego z łódzkich zakładów optycznych. Od 6 roku życia jestem okularnikiem. Już wewnątrz w oczekiwaniu na swoją kolej, od niechcenia przyglądałem się pewnej smutnej kobiecie, która właśnie odbierała swoje nowe okulary.

Jak wynikało z rozmowy z optykiem, nie używała do tej pory okularów, choć już na pierwszy rzut oka, widać było po grubości szkieł, że wada wzroku wcale nie była taka mała. Wspominała o częstych bólach głowy i zmęczeniu. Mówiła także, że bardzo zaniedbała temat okularów. Kiedy nowe okulary znalazły się na nosie, na początku było zaskoczenie, a później wszyscy czekający zobaczyli, jak jej zmęczona twarz staje się coraz bardziej radosna. Wszystko działo się jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ujrzeliśmy jej ładny uśmiech w lustrze, gdy niespodziewanie zaczęła obracać się wokół własnej osi. Odmieniona, dziękowała optykowi. Pojawiło się w niej tyle entuzjazmu, że po pewnym czasie wszyscy zaczęliśmy się uśmiechać.

Dotarło do mnie, że właśnie wydarzyło się coś bardzo istotnego. Ta niezwykła wdzięczność dla fachowca, który sprawił swoją dobrze wykonaną pracą, że kobieta zaczęła postrzegać wszystko w zupełnie nowym wymiarze. Ostro i wyraźnie! Z optymizmem! Pomyślałem wówczas, że zawód optyka, jest dokładnie tym czego szukam.

Niespełna 10 lat później posiadałem już własny zakład optyczny. Moje zawodowe marzenia spełniły się. A dzisiaj uczę młode pokolenie optyków. Uczę tak, aby na ustach każdego klienta, który przekroczy próg naszej rodzinnej firmy, zagościł ten niezapomniany, szczery uśmiech zadowolenia. To dla mnie najmilsza nagroda.

Robert Podwysocki

 

 


 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl